Zwycięska seria przerwana


W szóstej kolejce rozgrywek sosnowieckiej klasy A zespół Miejskiego Klubu Sportowego ,,Sławków” musiał po raz pierwszy w sezonie poznać smak goryczy porażki, gdyż uległ    u siebie Łazowiance Łazy 1-3. Honorowe trafienie dla MKS było dziełem Ireneusza Ślęzaka.



Układ gier stworzony przez Sosnowiecki Podokręg Piłki Nożnej spowodował, że MKS wszystkie swoje mecze rozgrywa z drużynami, które w poprzedniej kolejce pauzowały. Tak było również pierwszych z zespołem Łazowianki Łazy, który na odpoczynek miał aż 8 dni. Nasi zawodnicy grali przez ostatnie dwa tygodnie co dwa lub trzy dni i przez to byli w spotkaniu z Łazami po prostu zmęczeni. Nie chcę usprawiedliwiać w ten sposób porażki, ale zmęczenie odegrało we wczorajszym meczu kluczową rolę. Gra wcale nie wyglądała źle, chłopaki nic się nie stało, jest jeszcze wiele spotkań, które wygracie. J

W pierwszych sekundach spotkania groźną akcję Łazowianki przytomnym wślizgiem w polu karnym zatrzymał Bartosz Latos. W 2 minucie Mateusz Majchrzak wygrał pojedynek główkowy i podał do Pawła Porębskiego, którego podanie do Karola Krzywdzińskiego zakończyło się minimalnie niecelnym strzałem tego ostatniego z 15 metrów. W 5 minucie Marek Dynerowicz obronił strzał napastnika Łaz z 18 metrów. W 7 minucie centrę Piotra Grzebyka w pole karne głową na aut wybił obrońca gości. W 18 minucie bardzo dobrze w bramce zachował się Marek Dynerowicz, który wybronił ze spokojem akcję sam na sam z napastnikiem przyjezdnych. W 22 minucie wrzutkę Macieja Paculi w pole karne z rzutu wolnego wypiąstkował bramkarz.  W 27 minucie pierwszą bramkę zdobyli goście. Potężna bomba pomocnika Łazowianki z 30 metrów odbiła się od poprzeczki naszej bramki. Piłka po odbiciu została zgrana głową do napastnika, który z metra wepchnął ją do pustej bramki.

Chwilę później MKS miał szansę wyrównać, jednak strzał Bartosza Latosa głową minął bramkę Łaz o centymetry. W 41 minucie nasi zawodnicy doprowadzili do wyrównania. Bardzo precyzyjną wrzutkę w pole karne zagrał Maciej Pacula. Piłka przeleciała nad wyskakującym do niej obrońcą i dotarła do Ireneusza Ślęzaka, który przyjęciem na klatkę piersiową zwiódł obrońcę i precyzyjnym strzałem z 8 metrów nie dał szans bramkarzowi gości. Do końca pierwszej połowy MKS miał jeszcze trzy sytuacje do zdobycia gola. W 43 minucie po centrze Piotra Grzebyka z rzutu rożnego piłka o centymetry minęła głowę wbiegającego w szesnastkę Janusza Pastuszaka. Chwilę później strzał Pawła Porębskiego     z 16 metrów minął słupek bramki gości. Minutę później kolejna wrzutka Piotra Grzebyka tym razem z rzutu wolnego znów o centymetry minęła głowę Janusza Pastuszaka. 

Drugą połowę spotkania groźną akcją rozpoczęli zawodnicy MKS. Akcję zainicjował Karol Krzywdziński, który podaniem uruchomił Pawła Porębskiego. ,,Zenek’’ podał w pole karne do wbiegającego Piotra Grzebyka, który odegrał do Marcina Kaczmarzyka. Marcin zakończył akcję niecelnym strzałem z 18 metrów. W 55 minucie strzał Mateusza Majchrzaka z rzutu wolnego z 25 metrów minął bramkę Łaz o około metr.  W 56 minucie Łazowianka zdobyła drugiego gola. Naszymi obrońcami zakręcił napastnik Łaz, który wbiegł na 11 metr i oddał strzał pomiędzy nogami naszego bramkarza. W 57 minucie niecelny strzał oddał z 20 metrów oddał Piotr Grzebyk. W 60 minucie MKS stworzył bardzo groźną, ale niestety niewykorzystaną sytuację. W pole karne wbiegł Łukasz Kowalski, który podał na 6 metr do nieobstawionego Pawła Porębskiego. Paweł uderzył z tzw. ,,hokejówki” nad poprzeczką. W 62 minucie napastnik Łazowianki nie trafił do pustej bramki z 10 metrów.

W 66 minucie po celnym strzale Łaz z rzutu karnego było 1-3. W 67 minucie centrę ,,Javiera” strzałem głową w ekwilibrystyczny sposób wykończył Ireneusz Ślęzak, jednak piłka po jego strzale została wybita przez obrońcę z linii bramkowej. Kilka sekund później na strzał z woleja z 18 metrów zdecydował się Karol Krzywdziński, a bramkarz gości piękną paradą wybił w pole zmierzającą w okienko bramki piłkę. W 83 minucie dokładna centra Janusza Pastuszaka o przysłowiowy włos minęła w polu karnym głowę Ireneusza Ślęzaka. W 84 minucie Marek Dynerowicz wybronił w akcji sam na sam kontrę zespołu gości. Kolejną kontrę Łaz wślizgiem w okolicach 10 metra przed naszą bramką przerwał Łukasz Kowalski. Kolejna kontra gości została w 87 minucie po raz kolejny wybroniona przez dobrze dysponowanego tego dnia Marka Dynerowicza. Mecz niecelnym strzałem zakończył Marcin Kaczmarzyka.

W kolejnym spotkaniu MKS zmierzy się w najbliższą sobotę na wyjeździe z MKS Poręba. Wszystkich kibiców zapraszamy na ten i na kolejne mecze naszego zespołu.

MKS Sławków - Łazowianka Łazy 1:3 (1:1)

gol dla Sławkowa: Ślęzak '41

MKS Sławków: 
Dynerowicz - Żuk (80. Podsiadło), Latos, Kościelny, Pastuszak - Porębski (80. Rychter), Majchrzak (58.  Kowalski), Grzebyk, Pacula (46. Kaczmarzyk) - Krzywdziński, Ślęzak.

Autor: Michał Malinowski 

0 komentarze: