W 7 kolejce spotkań sosnowieckiej klasy A Miejski Klub Sportowy ,,Sławków” zremisował w Porębie z miejscowym MKS 1-1. Bramkę dla naszego zespołu zdobył pewnym strzałem z rzutu karnego Mateusz Majchrzak. Na wynik spotkania miała niestety wpływ fatalna postawa jednego z sędziów liniowych, który wymyślił nowe zasady interpretacji spalonych, ale po kolei.
Mecz od groźnej sytuacji rozpoczęli gospodarze. Po faulu jednego z naszym pomocników z rzutu wolnego z 20 metrów uderzał pomocnik Poręby, jednak Ariel Massalski popisał się piękną paradą i pewnie złapał piłkę. W 5 minucie do niepewnie i za krótko przez bramkarza wybitej piłki doszedł prawie Jakub Cieślik.
W 7 minucie Ariel złapał pewnie strzał miejscowych z 15 metrów. W 13 minucie centrę Damiana Kościelnego z rzutu wolnego niecelnym strzałem głową z 10 metrów wykończył Jakub Cieślik.
Chwilę potem strzał Karola Krzywdzińskiego z 14 metrów zablokował obrońca gospodarzy. W 16 minucie ogromne szczęście stało się sprzymierzeńcem Porębian. Janusz Pastuszak oddał bardzo mocny strzał z 20 metrów. Na 8 metrze przed bramką piłka odbiła się od nóg obrońcy i szybko zmierzała w kierunku bramki, w którym nie było zdezorientowanego bramkarza gospodarzy. Gdy wydawało się, że za ułamek sekundy padnie pierwszy gol dla naszej drużyny, goalkeeper gospodarzy sobie tylko znanym sposobem zdołał zatrzymać piłkę kilka centymetrów przed linią własnej bramki. W 24 minucie Bartosz Latos ,,poczęstował” bramkarza Poręby mocnym strzałem z 30 metrów, jednak zawodnik gospodarzy nie dał się zaskoczyć. W 28 minucie Ariel dalekim wybiegiem przed własne pole karne zatrzymał kontrę gospodarzy.
W 31 minucie do akcji ofensywnej włączył się Olek Żuk, który zacentrował na 16 metr. Piłkę po jego wrzutce głową w pole karne do Ireneusza Ślęzaka zgrał Karol Krzywdziński, jednak Irek w ostatniej chwili został uprzedzony przez obrońcę gospodarzy.W 39 minucie powinno być 1-0 dla naszej drużyny. Paweł Porębski popisał się rajdem przy linii bocznej boiska i zacentrował w pole karne do wbiegającego w okolice 11 metra Ireneusza Ślęzaka. Irek uderzył głową po długim rogu i pomimo, że piłka minęła bramkarza i nieuchronnie zmierzała do bramki gospodarzy, została wybita z linii na rzut rożny przez asekurującego całą sytuację stopera Poręby. Po rzucie rożnym niecelny strzał z 20 metrów oddał Karol Krzywdziński.
W 41 minucie niecelny strzał z rzutu wolnego z 30 metrów oddał Bartosz Latos. W ostatniej minucie pierwszej połowy spotkania podanie Mateusza Majchrzaka do Jakuba Cieślika w pole karne obrońca gospodarzy w ostatniej chwili wypił na aut.
Druga połowa meczu rozpoczęła się od groźnego ataku miejscowych, jednak dzięki spokojnej interwencji Janusza Pastuszaka w polu karnym zagrożenie minęło jeszcze szybciej niż się pojawiło. W 50 minucie Karol Krzywdziński zdecydował się na uderzenie z 20 metrów, jednak jego próba była niecelna. W 59 minucie precyzyjny strzał Łukasza Kowalskiego z rzutu wolnego z 25 metrów niepewnie obronił bramkarz miejscowych.
W 61 minucie Janusz Pastuszak wybił piłkę głową z naszego pola karnego. Chwilę później po rzucie rożnym niecelny strzał głową oddał Bartosz Latos. W 65 minucie kontuzji (prawdopodobnie mięśnia dwugłowego) doznał Karol Krzywdziński. W miejsce kontuzjowanego Karola na boisku pojawił się Maciej Pacula. W 66 minucie bliski zdobycia bramki był Ireneusz Ślęzak, jednak bramkarz Poręby z poświęceniem rzucił się pod nogi naszego zawodnika w piątce pola karnego i oddalił niebezpieczeństwo. W 74 minucie nasi zawodnicy wyszli na prowadzenie.
Kuba Cieślik został w polu karnym powalony uderzeniem łokciem i rozjemca spotkania nie mógł zrobić nic innego jak tylko wskazać na białą kropkę oddaloną od bramki o 11 metrów. Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Mateusz Majchrzak. ,,Krzaku” strzelił pewnie i nie dał bramkarzowi Poręby szans na skuteczną interwencję. W 76 minucie poważny błąd popełnił bramkarz miejscowych. Piłka po strzale Łukasza Kowalskiego przeleciała mu pod brzuchem i szczęśliwym dla niego trafem wyszła na rzut rożny.
W 90 minucie miała miejsce sytuacja, która zaważyła na wyniku spotkania i odebrała naszym zawodnikom 2 punkty. Niesamowity błąd (język polski pomimo bogactwa na polu synonimów przymiotnikowych nie jest w stanie opisać tego co zrobił sędzia liniowy) popełnił jeden z sędziów liniowych.
Jakub Cieślik wychodził po podaniu Mateusza Majchrzaka z własnej połowy i w momencie otrzymania piłki znajdował się 3 metry przed linią środkową boiska. W okolicach 7 metrów od niego, UWAGA!!!!, na własnej połowie boiska stał w kole ostatni z obrońców Poręby. Pytanie, co w takich sytuacjach się robi, tak to niesamowite, ale odpowiedź brzmi, podnosi się chorągiewkę i sygnalizuje spalonego, którego nie było!!!!!!!!!!!!!!
Niezrozumiała decyzja pana z chorągiewką była początkiem akcji, która przyniosła Porębianom bramkę wyrównującą. Daleką wrzutkę w nasze pole karne w okolice 25 metra wybił jeden z naszych zawodników. Do piłki dopadł zawodnik gospodarzy i oddał strzał z pierwszej piłki, który z ogromną siłą wpadł tuż przy słupku bramki. Ariel pomimo, że wyciągnął się jak struna nie był w stanie zatrzymać futbolówki. W 93 minucie spotkania sędzia ukarał Jakuba Cieślika drugą żółtą kartką, co skutkować musiało pokazaniem karki czerwonej.
Nie chcę zganiać winy za stratę bramki na sędziego liniowego, ale każdy kto oglądał ten mecz wie, że w opisywanej powyżej akcji spalonego nie było. To fakt, że bramkę strzelił zawodnik Poręby, a nie pan sędzia liniowy i to nasi zawodnicy do strzelenia tej bramki dopuścili, ale strata bramki przez nasz zespół była poprzedzona kardynalnym błędem sędziego liniowego. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczać, że jeśli Kuba kontynuowałby akcję, zdobyłby drugą bramkę dla naszego zespołu i byłoby dla miejscowych ,,pozamiatane”. Nawet miejscowi kibice łapali się za głowy i mówili po meczu, że spalonego absolutnie nie było. Naszym zawodnikom dziękuję za grę i zaangażowanie, a panu sędziemu bocznemu za ,,sumienne” przeczytanie książki opisującej przepisy gry w piłkę nożną.
MKS Poręba - MKS Sławków 1:1 (0:0)
gol dla Sławkowa : Majchrzak
MKS Sławków:
Massalski - Żuk, Latos, Kościelny, Pastuszak - Ślęzak, Majchrzak, Kowalski - Krzywdziński (65. Pacula), Cieślik.
W kolejnym spotkaniu MKS ,,Sławków” zmierzy się na własnym stadionie w najbliższą sobotę o godzinie 17 z zespołem Jedności Strzyżowice.
Autor: Michał Malinowski
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



0 komentarze:
Prześlij komentarz